Sport został zmieciony na bok w pierwszej połowie finału przez Bodø/Glimt, bez wyjaśnienia tego ani sztuką, ani trawą, ani klimatem. BBC, które widziało to dosłownie cud, odwróciło sytuację i określa ją jako przygodową podróż, opartą na sile i umiejętnościach, nie wspominając jednak o korzyściach płynących z gry w piłkę nożną na północ od koła podbiegunowego.
Było to piąte z rzędu zwycięstwo norweskiego outsidera, który w swoim debiutanckim sezonie w samym turnieju potknął się do rundy barażowej, zajmując 23. miejsce w lidze.
Bodø/Glimt 3 – Sporting 0
Bodø nie wygrało żadnego z pierwszych sześciu meczów Ligi Mistrzów, ale odniosło niezwykłe zwycięstwa nad Manchesterem City i Atletico Madryt, zapewniając sobie spotkanie w barażach z zeszłorocznym finalistą Interem Mediolan – a następnie pokonało trzykrotnych zwycięzców Ligi Mistrzów zarówno u siebie, jak i na wyjeździe.
Przeczytaj: Atletico Madryt celuje w norweskiego superpartnera w Sørloth
Trener główny Kjetil Knutsen wybrał tę samą drużynę, która wygrała cztery mecze, po raz piąty – coś, czego wcześniej dokonało tylko Auxerre w historii turnieju sprzed 23 lat.
Goście, osłabieni kontuzjami i zawieszeniami, po prostu nie potrafili poradzić sobie z charakterystyczną dla gospodarzy, pełną energii i presją, a przede wszystkim z ich przewagą w ataku.
Najlepszy strzelec Sportingu, Luis Suarez, uderzył piłkę po rzucie rożnym w piątej minucie, która została zablokowana nad poprzeczką, a Lwy szybko zaaklimatyzowały się na sztucznej murawie Aspmyry, a jego współpraca z Francisco Trincao zapowiadała się obiecująco.
Ale potem Jens Petter Hauge posłał woleja obok słupka po świetnym powrocie Håkona Evjena, a jego drużyna szybko zaczęła zaciskać kontrolę.
Bramkarz Sporting, Rui Silva, musiał wybiegać z pola karnego, by zatrzymać Evjena nogami, a niskie uderzenie Luisa Guilhermesa zostało złapane przez Nikitę Haikin na drugim boisku boiska.
Mecz zmienił się w 32. minucie, gdy obrońca gości Georgios Vagiannidis został uznany za przewracającego Sondre Feta po pięknym podaniu Kaspera Høgha.
Po przeglądzie sędziego wideo (VAR) Fet wstał i spokojnie posłał Rui Silvę w niewłaściwą stronę z rzutu karnego.
W doliczonym czasie pierwszej połowy Ole Blomberg wykorzystał piłkę z kozłem w pole karne, wykorzystując wspaniały pierwszy kontakt i płynne wykończenie, co wywołało szalone sceny radości wśród kibiców gospodarzy.
Sporting poprawił się po przerwie i odpowiedział, gdy Suarez strzelił obok bramki z lewej strony pola karnego, a Trincao oddał mocny strzał zablokowany.
Czytaj na Sporten: Kibice Bodø/Glimt pokochają analizę trenera Sporting!
Jednak Bodø odpowiedział, gdy Høgh wpakował niskie dośrodkowanie Hauge’a w 71. minucie, a Hauge niemal zdobył czwartą bramkę pod koniec.
We wtorek udadzą się do Lizbony na rewanż, gdzie pojemność stadionu Jose Alvalade mogłaby pomieścić niemal każdego mieszkańca społeczności rybackiej, którą nazywają domem.
I gdzie Bodø spróbuje napisać nowy historyczny rozdział w swojej fantastycznej historii, zdobywając ćwierćfinał przeciwko Arsenalowi lub Bayerowi Leverkusen.
Sondre Fet trafił z rzutu karnego i dał Bodø/Glimt sensacyjne zwycięstwo.
Występ w Bodø „nie jest zaskoczeniem” dla Knutsena
Po niespodziewanie łagodnym występie drużyny, która od ponad 40 lat cieszy się najlepszym sezonem w najwyższej europejskiej ligie klubowej, obrońca Sportingu Ivan Fresneda przeprosił 200 kibiców podróżujących na koło podbiegunowe, a także tych w domu w Portugalii.
„Było nam bardzo trudno, zaczęliśmy bardzo dobrze, ale po kilku minutach zaczęliśmy grać w niskim bloku i oni czuli się komfortowo,” powiedział.
„To tylko pierwsza połowa. To bardzo trudne, to bardzo twardy zespół. W domu będzie inaczej. Musimy zrobić wszystko, czego nie zrobiliśmy w tej [połowie]. Musimy dać z siebie wszystko.”
Strzelec Bodø i najlepszy zawodnik na boisku, Fet, uważał, że jego drużyna mogłaby odzyskać jeszcze większą kontrolę w dominującej pierwszej połowie.
Dodał: „To będzie bardzo trudny mecz w Lizbonie, ale jeśli będziemy kontynuować naszą obronę i atak jako drużyna, myślę, że możemy im tam również sprawić kłopoty.”
Choć był zachwycony nadmierną pewnością siebie swojej drużyny w ataku, trener Bodø Knutsen podkreślał również, że mecz to „tylko połowa drugiej” i nie „rozstrzygnięty”.
„Jestem bardzo zadowolony z tego, jak dobrze byliśmy w akcji budowej akcji i z tego, że niemal za każdym razem, gdy mieliśmy piłkę, tworzyliśmy nierównowagę,” dodał.
„Druga połowa była inna, więc mieliśmy trochę szczęścia. To dobre osiągnięcie, ale nie dziwi mnie.”
Zawodnik meczu
Liczba: 10
J. Hauge
Średnia ocena
9.20
Bodø/Glimt
(aktywny)
Sporting CP
Liczba:
10
J. Hauge
Średnia ocena:
9.20
Liczba:
9
K. Høgh
Średnia ocena:
9.19
Liczba:
12
N. Haikin
Średnia ocena:
9.16
Liczba:
11
O. Blomberg
Średnia ocena:
9.15
Liczba:
19
S. Bold
Średnia ocena:
9.12
Liczba:
26
H. Evjen
Średnia ocena:
9.08
Liczba:
7
P. Berg
Średnia ocena:
9.07
Liczba:
20
F. Sjøvold
Średnia ocena:
8.99
Liczba:
4
O. Bjørtuft
Średnia ocena:
8.98
Liczba:
6
J. Gundersen
Średnia ocena:
8.97
Liczba:
15
F. Birch
Średnia ocena:
8.89
Liczba:
8
S. Auklend
Średnia ocena:
8.51
Liczba:
21
A. Helmersen
Średnia ocena:
8.48
Liczba:
14
Uniwersytet Saltnes
Średnia ocena:
8.42
Liczba:
25
I. Määttä
Średnia ocena:
8.39

