Kiedy Julian Ryerson został sprowadzony do Borussii Dortmund z Union Berlin po pięciu sezonach w klubie stołecznym, pewnie kilku kibiców Dortmundu było nieco zszokowanych. Czy to jest prawy obrońca klubu z ambicjami zdobycia tytułów? Ryerson odpowiedział na to pytanie już w pierwszym sezonie, prezentując solidną grę. Od tego czasu Norweg zdobył status jednego z największych profili. Nie tylko w Dortmundzie, ale w całej Bundeslidze.
Bo w Bundeslidze tylko Michael Olise z Bayernu Monachium ma więcej niż 12 asyst Juliana Ryersona. Prawy obrońca rozegrał znakomity sezon w koszulce Dortmundu, gdzie Ståle Solbakken z uśmiechem na twarzy zaprosił 28-latka do kadry narodowej. W Anglii kluby Premier League aktywnie podpisują kontrakty z norweską gwiazdą Dortmundu. W sobotę Ryerson wrócił na arenę z mocnym występem, tym razem z asystą i centralną rolą, w szalonej akcji akcji po odrobinie piłki.
PRZECZYTAJ: Matty Cash pojawia się w genialnie dziwacznej polskiej reklamie nowego filmu Peaky Blinders
Borussia Dortmund goni Bayern Monachium w walce o złoto ligowe, porażka z Hamburger SV całkowicie wyeliminowałaby Ryersona i die Schwartzgelben z tej walki. Kibice Dortmundu ledwo mogli uwierzyć w to, czego doświadczyli, aż do 73. minuty. Hamburger SV miał sensacyjny start dwoma golami przed przerwą, a teraz goście zmierzali ku całkowicie zaskakującemu zwycięstwu nad wicemistrzem Bundesligi, na nieco ponad dwadzieścia minut przed końcem meczu. Potem Ryerson i jego ekipa zawęzili poszukiwania.
W ciągu nieco ponad dziesięciu minut Dortmund zmniejszył stratę, zdobywając trzy gole i wygrywając 3-2, z czego dwa z rzutów karnych. Ryerson trafił w słupek, gdy Serhou Guirassy wyrównał na 2-2 w 78. minucie.
Czytaj na Sporten: Liverpool musi natychmiast zwolnić Arne Slota
Zakładamy, że Ståle Solbakken szeroko się uśmiecha.

