Jest jasne, że nie wszyscy darzą Sir Iana McKellena ogromnym podziwem, który jest powszechnie uważany za jednego z największych żyjących brytyjskich aktorów.
Nagrody są ogromne, w tym Tony i sześć nagród Laurence’a Oliviera, a także był nominowany do dwóch Oscarów.
A do tego grał Gandalfa i Magneto! Bez wątpienia jest legendą w zawodzie aktora.
Przynajmniej w niektórych kręgach, bo wydaje się, że gwiazda Władcy Pierścieni nie jest ulubioną u wszystkich. Niemniej jednak, tym razem był jeden aktor, którego ostrożnie nie komentował… W pewnym sensie. Brian Cox ma zwyczaj mówić prosto z serca!
Przeczytaj: Włosy Boba Marleya sprzedawane na aukcji – ikona reggae była też całkowicie szaleńcza na punkcie futbolu
Zapytany o Jeremy’ego Stronga, który grał jego najstarszego syna w Succession, oraz o jego wcześniejsze komentarze na temat metody aktorskiej, Cox odmówił rozwinięcia tego tematu – jednocześnie w jakiś sposób to obrażał.
„Nie chcę ciągle mówić o Jeremym,” powiedział. „Wpakowałem się w wiele kłopotów, a on poprosił mnie, żebym przestał o nim mówić. Jest dobrym aktorem, Jeremy. Jest fantastycznym aktorem. To po prostu cała ta bzdura, która się z tym wiąże.”
W przeszłości Cox mówił, że woli „dyfuzję tożsamości” od tradycyjnej metody aktorstwa i powiedział w rozmowie z The New Yorker, że „trzeba przejść przez to, co postać.”
A potem dochodzimy do kolejnej legendy aktorstwa, jedynego w swoim rodzaju Briana Coxa, który dziś jest najbardziej znany z roli zrzędliwego Logana Roya w Succession oraz z krytykowania innych aktorów.
W tym tygodniu, w wywiadzie dla The Times, Cox miał wymienić kilku aktorów, na których mu nie zależy, a wśród nich rzekomo był Sir Ian, 86-letni.
Edward Norton? „Uciążliwy.” Kevin Spacey? „Głupia, głupia osoba.” Udaje Sir Ian? „To nie mój gust,” podobno powiedział dziennikarzowi.
Nie jesteśmy do końca pewni, dlaczego Cox, 79 lat, czuje się w ten sposób. Duet współpracował już kilkukrotnie, najbardziej znanym przy produkcji Royal National Theatre Króla Leara, a w internecie znaleźliśmy ich wspólne zdjęcia.
Być może jego postawę najlepiej wyjaśnia późniejszy cytat z wywiadu, gdzie jasno dał do zrozumienia, że jest już za stary, by przejmować się takimi rzeczami.
„Moja żona ciągle powtarza: 'Brian, uważaj. Brian, uważaj,'” wyjaśnił.
„Myślę sobie: ’Pieprzyć to, nie chcę już być ostrożny! W tym roku skończę 80 lat. Pieprzyć to! Powiem to, co chcę powiedzieć.'”
I nie jest do końca prawdą, że Sir Ian był jedynym aktorem, który przeszedł przez to. Cox przykroczył też Johnny’emu Deppowi, nazywając go „tak przesadnie wyolbrzymionym, tak przereklamowanym”.
Brian Cox nie powstrzymał się wobec pomarańczowego, obłąkanego i złego prezydenta Ameryki także w wywiadzie dla The Times.
Czytaj na Sporten: Gigant Premier League zobaczył, jak norweski napastnik Alexander Sørloth został zmieniony po tym, jak wszystko skłoniło się do obrony

