Sky Sports musiało ponownie cenzurować Erlinga Haalanda! Tym razem po zwycięstwie Arsenalu
Mikrofon Haalanda został odcięty przez Sky Sports – po raz trzeci w ciągu dwóch lat.
Czytaj dalej na Sporten: Kibice Arsenalu chcą pozbyć się Martina Ødegaarda, nawet jeśli wygrają Premier League
Sky Sports ponownie musiało wyciszyć mikrofon Erlinga Haalanda w trakcie mocnego wywiadu – po dramatycznym zwycięstwie Manchesteru City nad Arsenalem w Premier League. Bo to nie pierwszy raz, gdy Norweg robi furorę poza boiskiem.
Haaland sam zdobył zwycięską bramkę na stadionie Etihad i otworzył walkę o tytuł, po tym jak zarówno Rayan Cherki, jak i Kai Havertz trafili do siatki.
Zwycięstwo nad ich arcywrogiem oznacza, że Manchester City może wejść aż na szczyt, jeśli pokona Burnley w środę. Arsenal natomiast ma do rozegrania tylko pięć meczów.
Bernardo Silva został uznany za najlepszego zawodnika na boisku za swoją szaloną grę, a wraz z Haalandem po meczu udzielił wywiadu. Haaland chwalił portugalską defensywę – ale jak zwykle posunęła się za daleko.
Przeczytaj: Czy Alexander Sørloth przejmie pałeczkę po Robercie Lewandowskim
„Byłeś jak pieprzony Cannavaro!”
Norweg przeklinał głośno i wyraźnie, zanim prowadzący Patrick Davidson przypomniał mu o używaniu języka.
„Pamiętam ten wpis. Powiedziałem mu potem: Byłeś jak j* Cannavaro,” powiedział Haaland.
„Proszę, Erling,” odpowiedział Davidson.
Haaland kontynuował, zupełnie nieprzejmując się:
„No dalej, wszyscy przeklinaliśmy w życiu. Powiedziałem tylko, że jest jak Cannavaro. Dziś, Bernie – nie będę tu emocjonalny – ale byłeś naprawdę, naprawdę dobry.
Prowadzący Dave Jones również musiał przeprosić na żywo w studiu. „Przepraszam za język,” powiedział. „Mam wrażenie, że w tym wywiadzie próbowali się trochę powstrzymać.”
Najdziwniejszy moment wywiadu Haaland:
Dla tych, którzy śledzili Haalanda od jego pierwszych dni w Premier League, nie było to żadnym zaskoczeniem. 25-latek ma długą historię dostarczania momentów, które otwierają oczy zarówno dziennikarzom, jak i widzom.
„To trochę kiepski” – debiutancki wywiad, który stał się legendarny
W sierpniu 2022 roku, po debiucie w Premier League dla Manchesteru City przeciwko West Hamowi, Haaland zdobył dwie bramki. Zapytany, czy jest rozczarowany, że nie zdobył hat-tricka, odpowiedział wprost: „To trochę kiepsko.” Potem zwrócił się do prowadzącego rozmowę i dodał: „Nie jestem zbyt dobry w tym języku w tym kraju.” Ten moment natychmiast stał się legendarny.
„Czuję się naprawdę dobrze” – choć trzy słowa wystarczały
W 2019 roku, po tym jak został najmłodszym zawodnikiem, który zdobył hat-tricka po raz pierwszy w Lidze Mistrzów, Haaland został zapytany, jak się czuje. Odpowiedź? „Czuję się naprawdę dobrze.” Dziennikarz spróbował ponownie: „Coś innego?” Haaland, najwyraźniej zdezorientowany pytaniem, odpowiedział: „Zapytałeś, co czuję. Odpowiedziałem.”
„Nie obchodzi mnie twoja drużyna fantasy”
Po zdobyciu dziesiątego hat-tricka dla City, Haaland stanął przed niezwykle szalonym pytaniem od dziennikarza. „Mam ligę fantasy z przyjaciółmi. Wszyscy cię mieliśmy na kapitana, oprócz jednego faceta. Jaka jest twoja wiadomość dla niego?” Haaland uśmiechnął się szeroko i odpowiedział miażdżąco: „Tak, szkoda dla niego. I nie obchodzi mnie to.”
„Zamierzasz dziś spać sama?”
Po meczu dla Borussii Dortmund, w którym Haaland zdobył dwie bramki – ale nie hat-tricka – reporter zadał bardzo specjalne pytanie: „Czy dziś będziesz spać sam?” Haaland, który wyglądał, jakby właśnie zapytano go, czy lądowanie na Księżycu jest prawdziwe, po prostu odpowiedział: „Ehh… tak.” Ekspert Jamie Carragher leżał w studiu do łez.
Żartowanie Cucurelli: „Poprosił o moją koszulę – teraz śpiewa o mnie piosenki”
Po tym, jak Marc Cucurella z Chelsea podobno zaśpiewał żartobliwą piosenkę o Haalandzie po zwycięstwie Hiszpanii na Euro, napastnik City został zapytany o swoje zdanie. Z maślanym uśmiechem Haaland odpowiedział: „Cóż, Cucurella to zabawny człowiek. W zeszłym sezonie poprosił o moją koszulę. A tego lata śpiewa piosenkę o mnie.” Niezwykle eleganckie poniżanie.
Kolejny zacięty pojedynek z Gabrielem
Wracając do meczu z Arsenalem: Haaland ponownie wdał się w intensywną konfrontację z Gabrielem z Arsenalu. Wielu uważa, że Brazylijczyk miał szczęście, unikając czerwonej kartki po agresywnym przesunięciu głowy w stronę napastnika City.
Czerwone kartki zdecydowanie były rozdawane za znacznie mniejsze. Haaland uważa, że Gabriel uciekł, bo sam nie przesadził – czego zapewnia, że nigdy by nie zrobił.
O fizycznych pojedynkach z Gabrielem Haaland powiedział:
„Myślę, że zawsze tak jest. Dużo walki i tym podobne. To inni muszą zdecydować, czy wygrałem tę grę, czy nie. Strzeliłem gola, więc wygrałem mecz w tym momencie. To był fantastyczny gol, decydujący moment, i wygraliśmy.
O najgorętszym odcinku dodał:
„Myślę, że gdybym położył się na trawie – czego nie robię, chyba że ktoś naprawdę mnie zaatakuje – mogłaby to być czerwona kartka. Nie jestem pewien. Ale jest, jak jest. Nie chcę się położyć.
„Żółta kartka dla mnie. Nie wiem dlaczego, skoro pojawia się tuż przy mnie. Ale tak już jest.
Co dalej?
Jedno jest pewne: czy przeklina na żywo, odpowiada trzema słowami, czy wygłasza miażdżące kwestie zarówno dziennikarzom, jak i przeciwnikom – Erling Haaland jest nie do zignorowania. A Sky Sports pewnie już ma palce na przycisku wyciszenia, gotowe na następny raz.

