Sir Alex Ferguson został przewieziony do szpitala po złym samopoczuciu przed meczem Manchester United z Liverpoolem

0
2

Sir Alex Ferguson został przewieziony do szpitala przed niedzielnym meczem Premier League między Manchesterem United a Liverpoolem – po tym, jak „źle się czuł” na Old Trafford tuż przed rozpoczęciem meczu.

84-latek, który regularnie występuje na meczach domowych, przyjechał na stadion, by obejrzeć wielkie starcie między dwoma rywalami.

Ferguson został sfotografowany z kilkoma gośćmi w okresie przygotowań do meczu, ale ponad godzinę przed rozpoczęciem meczu podobno został zabrany do szpitala po złym samopoczuciu.

W chwili pisania tego tekstu, po 75 minutach gry, wynik to 2 – 2.

Pierwszy proces przetworzony w tunelu Stretford End

Ferguson został po raz pierwszy zauważony przez personel medyczny w tunelu Stretford End po tym, jak zgłosił skargę na dyskomfort. Wkrótce potem został przewieziony do karetki, gdzie przeszedł badania lekarskie, według The Sun.

Szkot podobno siedział wyprostowany w karetce, a źródło powiedziało gazecie, że jest „w porządku”.

Daily Mail donosi, że Ferguson został zaopatrzony „wyłącznie na wszelki wypadek” i że przedstawiciele klubu są „optymistyczni”, że wkrótce wróci do domu i wyzdrowieje.

Nie ma żadnych wskazywań, że incydent ten był związany z krwokiem mózgowym, którego doznał w 2018 roku, według gazety.

Przeczytaj: Manchester United interesuje się byłym napastnikiem Aston Villi w znakomitej formie

„To zaszczyt spędzić czas z legendą”

Przed meczem kilku gości wyraziło radość ze spotkania z legendą:

„Przywilej, zaszczyt i spełnienie marzenia – zostać zaproszonym do spędzenia czasu z Sir Alexem Fergusonem przed dzisiejszym meczem z Liverpoolem na Old Trafford” – napisał jeden z nich w mediach społecznościowych.

Przeżył krwotok mózgowy w 2018 roku

Były menedżer Manchesteru United, który zdobył 38 trofeów podczas swojej legendarnej 26-letniej kadencji w klubie, przeszedł ratującą życie operację po wylewie krwi do mózgu w maju 2018 roku.

Neurochirurg Joshi George, który pomagał leczyć Fergusona, gdy ten został przewieziony do Salford Royal Hospital z powodu krwotoku do mózgu, wcześniej powiedział, że istnieje „80 procent szans”, że nie przeżyje.

Ferguson wcześniej mówił, że był „przerażony”, iż po krwotoku mózgowym nigdy nie będzie mógł już mówić.

„Straciłem głos. Nie mogłem wydusić ani słowa. To było przerażające – absolutnie okropne,” powiedział.

„Wszystko przeszło mi przez głowę: Czy moja pamięć wróci? Czy kiedykolwiek jeszcze zacznę mówić?

Później pracował nad ćwiczeniami z logopedą, gdzie musiał pamiętać każdego członka swoich dawnych zespołów. Głos powrócił po dziesięciu dniach.

Cztery miesiące po operacji Ferguson emocjonalnie wrócił na Old Trafford, by oglądać mecz United z Wolves.

Brak postów do wyświetlenia