Viking wywołał we wtorek w zagrzebiu wstrząs piłkarski, odmawiając porażki po przegrywce 0-2. W środę to żółta horda z Bodø miała pokazać, że norweska piłka wciąż rośnie.
Pewnie wielu Holendrów widziało, co Bodø/Glimt zaprezentowało w zeszłym sezonie Ligi Mistrzów, ale gdy sam spotykasz siłę żółtej hordy, to wciąż jest szok. Kjetil Knutsen i zawodnicy Glimt przyjechali, oglądali mecz i wygrali 1-3 w Nijmegen. Holenderskie media szybko zorientowały się, że N.E.C. jest całkowicie gorszy od norweskiego klubu.
Po prowadzeniu 0-2 do przerwy, Voetbal International powiedział: „N.E.C. uczy się piłki nożnej Ligi Mistrzów od Bodø/Glimt. Norwegowie są niezwykle skuteczni”.
Nie było też wątpliwości, kto złamał kod wyjazdowy.
„Dlaczego Bodø/Glimt odnosi sukces w Europie? Kjetil Knutsen podkreśla doświadczenie, jakie ta drużyna zdobyła podczas takich meczów. Miło widzieć przeciwko N.E.C. Adult – zdyscyplinowany i skuteczny”.
Dutch AD ogłosiło już na początku: „To będzie nieprzyjemny wieczór dla N.E.C.”.
I było to sportowo niekomfortowe dla gospodarzy.
Pięć minut przed końcem zdobyli jeszcze bardzo ważny wynik, by podwyższyć wynik na 1-3, ale dla Voetbal International sytuacja jest jasna, zanim drużyna N.E.C. uda się do Bodø: „Koniec dla N.E.C. Brutalna rzeczywistość w Lidze Mistrzów.”
Myślimy tak samo. Bodø/Glimt nigdy nie zrobią tego, co zrobili przeciwko Sportingowi w zeszłym sezonie – próby „zapewnienia” prowadzenia 3-0 po pierwszym meczu. Gdy N.E.C wyjeżdża do Aspmyry, mogą spodziewać się tej samej dyscypliny i efektywności od Glimt, co w Nijmegen.

