To jeden z największych zawodników wszech czasów, który teraz ponownie angażuje się w piłkę nożną.
Ronaldinho gotowy na nową pracę w trzeciej lidze – 'nie mogę się doczekać powrotu’
Legenda piłkarska Ronaldinho wraca do formy – ale nie w taki sposób, jak się wydaje. Były zdobywca Złotej Piłki przyjął nową rolę w włoskiej Rawennie, która gra w trzeciej lidze.
Prawdziwa legenda
Przeczytaj: Bohater Mistrzostw Świata Jonathan David zablokował transfer Alexandra Sørlotha
Kibice pewnie mogą zapomnieć o magii na boisku – czasy 46-latka jako piłkarza piłkarskiego dobiegły końca. Zamiast tego staje się centralnym elementem poza boiskiem. Ravenna potwierdza, że Brazylijczyk zostanie udziałowcem i będzie wspierał marketing, aby podnieść rozpoznawalność i rozwój klubu.
Bohater Barcelony i AC Milan został oficjalnie zaprezentowany podczas wydarzenia w Miami 23 czerwca, a sam ledwo mógł powstrzymać swoje podekscytowanie:
„Nowe kolory – ale ten sam uśmiech. Nie mogę się doczekać, by znów zatańczyć na kuli i napisać nowy rozdział razem z Ignazio i całą rodziną Cipriani. Piłka nożna zawsze była dla mnie radością i chcę przynieść tę radość do Rawenny,” powiedział Ronaldinho.
Ponowne spotkanie ze starymi przyjaciółmi z Mediolanu
Właściciel Ravenny, Ignazio Cipriani, sam jest zachwycony, że udało mu się pozyskać ikonę piłki nożnej. Przyznaje, że Ronaldinho był jego wielkim idolem i że transfer wiele znaczy dla klubu.
„Spędziłem 24 lata życia w Stanach Zjednoczonych, ale Ravenna wciąż jest moim domem. Sprowadzenie Ronaldinho to absolutnie niezwykłe dla klubu” – mówi Cipriani.
Jednak szybko dodaje, że nie ma mowy o powrocie na rynek hazardu:
„Chciałbym, żeby nadal mógł grać. Dinho był fenomenem i fantastycznym zawodnikiem. Przed sezonem dołączy do treningów, ale nie zagra dla Ravenny w Serie C.”
Mistrz świata z włoskimi korzeniami
Ronaldinho nie jest nowicjuszem we włoskiej piłce. Przez pewien czas grał w AC Milan i pomógł zdobyć tytuł mistrza Serie A w 2011 roku. Teraz wraca do kraju, ale na zupełnie innym poziomie.
Od czasu zakończenia kariery w 2015 roku po krótkim pobycie w Fluminense, w większości trzymał się z dala od boiska – ale jego zaangażowanie w piłkę nigdy nie zniknęło. Niedawno można go było zobaczyć na trybunach podczas zwycięstwa Brazylii 3-0 nad Haiti, gdzie podążał za swoim krajem w drodze na szczyt grupy na tegorocznych Mistrzostwach Świata.
Teraz pisze nowy rozdział. Może nie z piłką między nogami – ale z uśmiechem nienaruszonym i sercem, które wciąż bije dla magii futbolu.
Czytaj dalej The Sport: José Mourinho postawił na swoim, by zapobiec odejściu jednego z największych talentów Realu Madryt z Bernabéu

