Gdy Hansi Flick przedłużył kontrakt z Barceloną w maju do końca sezonu 2027/28, prezes Realu Madryt Florentino Perez prawdopodobnie wiercił się na krześle. Z Niemcem na czele odwiecznych rywali, Real nie zdobył tytułu w La Lidze. Xabi Alonso miał być rozwiązaniem w zeszłym sezonie, ale jak wiemy, tak nie było. Teraz kolej na Mourinho. Na początku sezonu toczy się kolejna walka między gigantami.
Poprowadził Hiszpanię do tytułu mistrza Europy w 2024 roku, otrzymał zasłużoną Złotą Piłkę w 2024, ale potem sytuacja osiągnęła punkt kulminacyjny przez długotrwałą kontuzję. Dla Manchesteru City bez Rodriego była to susza bez tytułu. W tym sezonie szef pomocnika stopniowo wraca w koszulce City. Jeśli ktoś miał wątpliwości przed Mistrzostwami Świata, czy Rodri nadal może utrzymać Złotą Piłkę, to już zniknęły. Najlepszy zawodnik Mistrzostw Świata i mistrz świata, teraz toczy się zacięta walka między największymi rywalemi piłkarskimi.
Rodri był częścią wielkiej drogi sukcesów, mając siedem lat w barwie City, ale teraz Pep Guaridola odszedł, a jego kontrakt z klubem Premier League wygasa latem następnego roku. Real Madryt był mocno kojarzony z Rodrim w ostatnich sezonach – i nadal jest. Teraz pojawiają się doniesienia, które mogą przynieść klubowi królewskiemu i Jose Mourinho ogromny spadek na rynku transferowym.
Bo według The Athletic , odwieczny rywal Barcelona aktywnie próbuje przekonać Rodriego do wyboru stolicy Katalonii. Angielskie media twierdzą, że sam Rodri również postrzega siebie jako zawodnika Barcelony, ze względu na styl gry dorównujący Hansi Flickowi, plus bonusy w postaci hiszpańskich reprezentantów Lamine Yamala i Pedriego noszących koszulki Barcelony.
Angielskie media twierdzą, że Barcelona jest teraz w kontakcie z przedstawicielami gwiazdy pomocy, pracuje nad wyprzedzeniem odwiecznych rywali Realu Madryt i rozpoczyna sezon z Rodrim w środku pola.

