Czego nie mówić przy stole wigilijnym

0
99

Zdumiewające jest to, ile osób zaczyna otwarcie mówić, że nie lubi świąt Bożego Narodzenia ze względu na niezręczne pytania, które padają przy stole wigilijnym. Postanowiliśmy przyjrzeć się sprawie i przygotować poradnik o tym, czego nie mówić przy kolacji wigilijnej.

Chociaż niewiele możemy zrobić, aby powstrzymać naszych bliskich, którzy mają zapewne dobre intencje, przed powiedzeniem nam niewłaściwych dla nas rzeczy, możemy nauczyć się, o co nie pytać innych, i jak z wdziękiem poradzić sobie z niewygodną rozmową.

Oto czego nie mówić przy wigilijnym stole i co powiedzieć zamiast tych rzeczy. Pomoże to zachować nasze zdrowie psychiczne w odpowiedniej kondycji.

Powinnaś/Powinieneś

Unikaj używania „powinnaś/powinieneś” przy rodzinnym stole (i na co dzień w życiu). Słowo to wywołuje natychmiastowy osąd i sugeruje rozczarowanie. Żeby uniknąć negatywności, która jest nieodłącznym elementem powinności, zastąp ten wyraz słowem „możesz”. Słowo to pozwala na osobistą sprawczość, wolność w wyborze i dodaje godności naszym decyzjom.

Przestań sugerować komuś, że powinien coś zrobić lub zmienić. Nie wiesz, dlaczego jest w takiej akurat sytuacji.

Ale ci się przytyło!/Ale ci się schudło! Sama skóra i kości

Przestań komentować czyjąś wagę czy wygląd. Mówienie o czyjejś wadze — czy to zawyżonej, czy obniżonej — może sprawić, że słuchacz poczuje się nieswojo. Nie wiesz, z jakiego powodu osoba doznała tak dużej zmiany wagi. Zamiast skupiać się na tym, jak szczupło czy grubo ktoś wygląda, staraj się komplementować jego/ej samopoczucie, osobowość czy osiągnięcie, którym być może się z tobą podzieli.

Kiedy zamierzasz…

„Kiedy zamierzasz wziąć ślub i mieć dzieci? Kiedy zamierzasz skończyć studia? Kiedy zamierzasz skończyć swój projekt? Kiedy zamierzasz zrobić w końcu coś pożytecznego ze swoim życiem? Unikaj tych i innych tego typyu pytań. Te pytania zawierają w sobie ocenę i rozczarowanie. Ocenianie postępów innychjest ci zbędne. Skup się na sobie. Zadając pytania zaczynające się od „kiedy zamieszasz” czy „kiedy w końcu” stawiasz odpowiadającego w defensywie i możesz sprawić, że poczuje się, jakby odstawał od reszty lub został w tyle.

Jeśli z kolei to ty jesteś w ogniu pytań, utnij temat z humorem. Uśmiechaj się, utrzymuj przyjazny ton i daj do zrozumienia, że kiedy nadejdzie czas, dowiedzą się o wszystkim. Następnie zmień temat.

Pamiętasz, kiedy zrobiłaś/zrobiłeś…?

Bez względu na to, jak zabawne może się to wydawać, umieszczanie członka rodziny w centrum uwagi za niezbyt pochlebną historię lub opowieścią, za którą nie przepada, jest niezręczne. Przywołuje to niewygodne wspomnienia dla tej osoby. Jeśli rozmowa dotyczy błędów popełnionych przez członka rodziny, stań w jej/jego obronie. Zrób tak samo, jeśli historia dotyczy ciebie. Stań w obronie siebie. Staraj się, aby twoja reakcja była lekka, np., mówiąc: „To było w przeszłości i cieszę się, że teraz patrzymy wstecz i śmiejemy się z tego”.

Przestać bagatelizować i umniejszać czyimś problemom

Jeśli ktoś zwierzy się przy stole ze swoich problemów, nie oceniaj ich. Nie sugeruj, czy są małymi, czy dużymi sprawami. Zaakceptuj to, co ci powiedziano, podziękuj za to, że się tym podzieliła dana osoba i jeśli chcesz i możesz, zapytaj, czy czegoś potrzebuje.

Brak postów do wyświetlenia