Długa droga do sukcesu dla byłej gwiazdy Bodø/Glimt, Alberta Grønbæka

0
2

Dwa trudne lata od czasu, gdy duński ofensywny pomocnik opuścił Norwegię i Eliteserien, zostawiając 15 milionów euro w Aspmyra!

Na koniec zdejmował się były gwiazdor Bodø/Glimt, Albert Grønbæk!

Albert Grønbæk nigdy nie rozpoczął swojego pobytu w Hamburger SV w oczekiwanych okolicznościach. W sobotę w końcu się to udało – zarówno golem, jak i asystą w wyjazdowym zwycięstwie, które mogłoby uratować cały sezon.

Grønbæk przybył do Hamburga po kryzysie sportowym. Po opuszczeniu Bodø/Glimt droga była trudna: najpierw Rennes, potem wypożyczenia do Southampton i Genui. Ale w lutym został sprowadzony, by zrobić jedno – uratować Hamburger SV przed spadkiem w Bundeslidze.

Przeczytaj: Zwiększa już i tak ogromną kandydaturę na Masona Greenwooda

To zajęło trochę czasu. Dopiero na początku kwietnia debiut nastąpił. Jednak w swoim piątym meczu Bundesligi – w sobotę – duński napastnik eksplodował.

Dotychczasowa kariera Alberta Grønbæka – w skrócie

  • Bodø/Glimt (2022–2023) – Przyszedł z duńskiej AGF i szybko stał się kluczowym zawodnikiem norweskiej wielkiej drużyny. Pomógł zdominować Eliteserien i Europę, a jego kreatywność i siła biegania sprawiły, że był gorącym towarem w Europie.
  • Rennes (2023–2024) – Przejście do Francji było trudne. Nie dostawał żadnego czasu gry i miał trudności z adaptacją.
  • Southampton (2024, wypożyczenie) – Wypożyczenie do Premier League również nie zakończyło się sukcesem. Czekało na to niewiele czasu gry i zmianę w nowym klubie.
  • Genua (2024-2025, wypożyczenie) – We Włoszech miał trudności z nabraniem pewności siebie, a jego kariera nagle wydawała się długim spadkiem.
  • Hamburger SV (2025–, wypożyczenie z opcją zakupu) – W lutym został sprowadzony, aby uratować Hamburg przed spadkiem. Dopiero w kwietniu pojawił się debiut – ale gdy już się pojawił, naprawdę się rozluźnił.

– Gol i asysta, a Hamburg zdobył trzy kluczowe punkty

Na wyjeździe z Eintrachtem Frankfurt sprawiło, że 24-latek naprawdę się poruszył.

Po 51 minutach padł debiutancki gol Grønbæka w Bundeslidze. Dośrodkowanie skończyło się na końcu pola karnego. Tam Duńczyk kontrolował piłkę, po czym skierował ją do siatki na dalszym słupku – 1-1.

Zaledwie osiem minut później wrócił do głównej roli. Teraz jako rozgrywający. Grønbæk zaliczył ładną asystę do Fabio Vieiry, który podwyższył na 1-2 – wynik ten utrzymał mecz na koncie.

Było to pierwsze zwycięstwo Hamburga od początku marca.

– Ratownik, który zapisał się w odpowiednim momencie

Do końca sezonu zostały tylko dwie kolejki, a Hamburger SV potrzebuje tylko jednego punktu, by zapewnić matematyczne utrzymanie w Bundeslidze.

A timing dla Grønbæka – duńskiego napastnika, który od dawna zmaga się z powrotem do magii Glimt – nie mógł być lepszy.

Czytaj na Sporten: Sheffield Wednesday wreszcie ma nowych właścicieli

Brak postów do wyświetlenia