Enzo Fernandez – Fantastyczne doświadczenie grania z Erlingiem Haalandem

0
1

„Erling Haaland to zwierzę! Nowo pozyskany zawodnik Manchesteru City, Enzo Fernandez, pochwalił norweskiego gwiazdora po zwycięstwie w Lidze Mistrzów

Enzo Fernandez promieniał radością po przekonującym zwycięstwie Manchesteru City 2:0 na wyjeździe z Porto w Lidze Mistrzów. Argentyńczyk szybko pochwalił kolegę z drużyny Erlinga Haalanda – i ujawnił, że już znalazł chemię z Norwegiem, który strzela bramki.

Przeczytaj: Erling Haaland: 59 meczów Ligi Mistrzów i niesamowite 59 goli

Po meczu podziękował także trenerowi Enzo Marescie za szansę na Etihad Stadium.


Miasto z wymarzonym początkiem w Europie

We wtorkowy wieczór angielscy giganci wystąpili na Estadio do Dragão i od pierwszej minuty dali się do dzieła. Drużyna Marescy zdominowała gospodarzy z Portugalii, a Haaland zapewnił bezpieczeństwo dwoma golami w drugiej połowie – oba po znakomitej grze Fernandeza.

Wygrana na wyjeździe to świetny początek europejskiej przygody dla City, które jednocześnie kontynuuje swoją imponującą formę w tym sezonie.


Fernandez: „Przyjęli mnie z otwartymi ramionami”

Argentyński pomocnik już zaaklimatyzował się w nowym otoczeniu. Po meczu był pełen pochwał zarówno dla kolegów z drużyny, jak i kibiców.

„Jestem bardzo szczęśliwy, że zawodnicy City przyjęli mnie zaraz po moim wejściu. To nie tylko genialni piłkarze – liczą się równie wiele, jacy są. Wszyscy byli dla mnie niezwykle mili, a kibice byli absolutnie fantastyczni w sposobie, w jaki mnie przyjęli. To nowy rozdział w mojej karierze i naprawdę nie mogę się doczekać, by zacząć,” powiedział Fernandez.

Przeczytaj: Edvin Austbø zrezygnował z historycznego udziału w Lidze Mistrzów w zamian za szansę na Premier League


„Haaland to bestia”

Chemia między Fernandezem a Haalandem była widoczna od samego początku. W 47. minucie Argentyńczyk idealnie ustawił się do Norwega, który rozbił obronę Porto i wyprowadził City na prowadzenie.

Po meczu Fernandez miał tylko pochwały dla swojego kolegi z drużyny.

„Erling Haaland to zwierzę. To bestia. Więc za każdym razem, gdy jest na boisku, będę go szukał – i mam nadzieję, że będę mu dawał więcej asyst. Ale nie chodzi tylko o piłkarza, którym jest. To też fantastyczny człowiek, naprawdę mnie przyjął i pomógł mi się zaaklimatyzować,” powiedział wyraźnie podekscytowany Fernandez.

Rozmyślał także o swoim ponownym spotkaniu z Marescą – którą dobrze zna z czasów spędzonych w Chelsea.

„Jestem ogromnie wdzięczny, że Enzo Maresca zrobił wszystko, co mógł, by ten transfer się odbył. Zna mnie niesamowicie dobrze z czasów w Chelsea i jestem głęboko wdzięczny za wszystko, co zrobił dla mnie i mojej rodziny. Dam z siebie 100 procent na każdym treningu i każdym meczu – by odwdzięczyć mu się za zaufanie,” dodał.


Oczy zwrócone na derby Manchesteru

Po solidnym wyjazdowym zwycięstwie w Europie, w Premier League czekają teraz nowe wyzwania. City zbudowało w tym sezonie imponującą formę, a stabilność w środku pola z Fernandezem – w połączeniu z nieustępliwym wykończeniem akcji Haalanda – świadczy o drużynie w świetnej formie.

W przyszły weekend czekają lokalni rywale Manchester United w długo wyczekiwanych derbach. Skoordynowana i zdeterminowana gra w Portugalii zapewniła drużynie Maresci idealne naładowanie, którego potrzebowała, by obronić swoją dominację w kraju.

https://youtu.be/nQDOikrPILo

Brak postów do wyświetlenia