Harry Kane otwarcie mówi o swojej przyszłości po porażce z Argentyną

0
1

Po ogromnej radości z zwycięstwa nad Norwegią w ćwierćfinale, Anglia przegrała z arcywrogiem Argentyną. – Nie było błędów sędziego ani dekli, które zepsułyby sytuację, ale popełnił kilka taktycznych błędów selekcjonera reprezentacji Thomasa Tuchela. Największa gwiazda Anglii i strzelec Harry Kane zgadzał się z większością krytyki i jego własnym brakiem podań.

Anglia zmierzy się z Francją, która była największym faworytem Mistrzostw Świata do finału brązu w sobotę.

Przyszłość jest niepewna dla nie tylko selekcjonera reprezentacji!

Atlanta, Georgia: Harry Kane odmawia zamknięcia drzwi kolejnych Mistrzostw Świata – mimo kolejnego bolesnego odpadnięcia.

Anglia przegrała 2-1 z Argentyną w półfinale po dwóch asystach Lionela Messiego w doliczonym czasie gry. Teraz cały świat piłki nożnej pyta: Czy to było pożegnanie największego angielskiego piłkarza wszech czasów?

„Znasz mnie jako osobę. Zawsze podchodzę do spraw rok po roku” – powiedział wyraźnie poruszony Kane po meczu.

„Reprezentacja narodowa to moja duma i radość. To właśnie kocham najbardziej – ponad wszystko. Cztery lata to daleka przyszłość, a jak widać w przypadku Messiego, wciąż gra na najwyższym poziomie. Nigdy nie wyznaczę granic tego, co mogę osiągnąć.

Tak blisko – a jednocześnie tak daleko

Przez 55 minut zapowiadało się świetnie dla Anglii. Anthony Gordon wyprowadził Białych na prowadzenie po znakomitym podaniu Morgana Rogersa, a marzenie o finale przeciwko Hiszpanii wydawało się na wyciągnięcie ręki.

Ale potem wydarzyło się to, co wydarzyło się już tyle razy: Anglia się wycofała.

Pięciu obrońców zamieniło się w sześciu. Presja została zastąpiona biernością. A przeciwko Argentynie, z Lionelem Messim w świetnej formie, to przepis na katastrofę.

„To podobna historia jak w poprzednich mistrzostwach,” przyznaje Kane.

„Mieliśmy problem, by utrzymać presję na piłce i utrzymać ją sami. To normalne nastawienie, by utrzymać jednobramkowe prowadzenie, ale przy 20 minutach do końca plus dogrywce to zawsze długi czas.

Czytaj na Sporten: Wayne Rooney i Michael Owen uderzają w Thomasa Tuchela – „Decyzje nas kosztowały”

Eksperci: „Tuchel się mylił”

Panel ekspertów BBC jednomyślnie skrytykował taktyczny ruch Thomasa Tuchela.

„Siedzieliśmy z założonymi rękami i pozwoliliśmy, by Argentyna nas atakowała,” mówi rozczarowany Wayne Rooney.

„Tworzyli okazje, wywierali presję, nie mogliśmy wyjść – a potem straciliśmy bramki. To było nieuniknione, że zdobędą drugą bramkę.

Micah Richards był jeszcze bardziej jaszaw:

„Tuchel został sprowadzony, by być różnicą. Taktycznie wszyscy myśleliśmy, że się mylił, gdy przegrywał pięć punktów. Mogliśmy utrzymać impet i wprowadzić krawędzie, które mogłyby pchnąć wyżej. Zamiast tego nie mieliśmy odpowiedzi.

Messi – różnica między sukcesem a porażką

Bo chodzi o coś więcej niż tylko taktykę. Wszystko kręci się wokół Lionela Messiego.

„Argentyna ma Messiego – największego wszech czasów,” mówi Richards.

„Na początku wyglądało na to, że niewiele robił. Ale potem aktywował się po prawej stronie i rozdał dwie asysty. To niezwykłe, co potrafi. Chodzi po boisku przez 80 minut, a potem ożywa, gdy piłka trafia do jego stóp.

Enzo Fernandez wyrównał wymarzonym strzałem z dystansu w 85. minucie, a Lautaro Martinez strzelił głową zwycięską bramkę w drugiej minucie doliczonego czasu gry po kolejnej magicznej asyście Messiego.

„Byliśmy tak blisko w czterech, pięciu mistrzostwach

Mecz był w wielu aspektach odzwierciedleniem losu Anglii w ostatnich mistrzostwach: prowadzenie, potem załamanie.

„Pewnie to już brakujący element w czterech czy pięciu mistrzostwach,” mówi szczerze Kane.

„Wygraliśmy i przegraliśmy razem. Tak to już jest. Teraz trudno jest wszystko przetworzyć.

Anglia będzie musiała wrócić do domu bez długo wyczekiwanego finału – pierwszego od 1966 roku. Dla Kane’a i jego ekipy to kolejne przypomnienie, jak cienka jest granica między triumfem a tragedią w największym turnieju piłkarskim.

„Jestem zdruzgotany przez wszystkich chłopaków, pracowników i wszystkich za kulisami. Włożyli ogromny wysiłek, by ta drużyna narodowa była udana,” mówi Kane.

„Kiedy jesteś tak blisko – ponad dziesięć minut od nas – i to wymyka ci się z rąk, wtedy chłopaki są zdruzgotani. Ale musimy to przyjmować ze spokojem. To jedyne, co możemy zrobić przeciwko fantastycznej drużynie Argentyny.

Dziękujemy fanom

Mimo bólu, Kane miał ciepłe słowa dla angielskich kibiców.

„Wielkie podziękowania dla wszystkich fanów, którzy tu przyjechali. Wiemy, ile ludzie poświęcili, by nas wesprzeć, i jesteśmy zdruzgotani także z waszego powodu,” mówi.

„Daliśmy z siebie wszystko – każdą kroplę krwi, potu i łez. Wszystko po to, by dotrzeć do finału i dać kibicom powód do radości. Ale po prostu nie udało nam się.

Od czasu Solskjaer nie było norweskich zawodników w Manchesterze United! „Teraz chcą co najmniej dwóch bohaterów Mistrzostw Świata”

Brak postów do wyświetlenia