Jak ten mały świat może mieć atmosferę? Naukowcy są bez słów

0
1

Daleko poza Neptunem, w jednym z najzimniejszych i najciemniejszych regionów naszego Układu Słonecznego, astronomowie dokonali zupełnie nieoczekiwanego odkrycia: małego, lodowego obiektu o atmosferze, która tak naprawdę nie powinna tam być.

Obiekt, znany jako 2002 XV93, należy do grupy odległych ciał niebieskich zwanych obiektami transneptuńskimi (TNO). Krążą one wokół Słońca na bardzo dużych odległościach i zazwyczaj są niezwykle zimne – z niską grawitacją.

Przeczytaj: Peter Capaldi i Cush Jumbo rozmawiają o drugim sezonie „Criminal Record”

Dlatego naukowcy uważają, że zdecydowana większość TNO nie może utrzymać atmosfery. Nawet Pluton, najsłynniejszy z nich, ma tylko bardzo cienką atmosferę.

Mniejsze niż Pluton – ale z zaskakująco zaskakującymi gazami

2002 XV93 jest znacznie mniejszy od Plutona – ma około 500 kilometrów średnicy, podczas gdy Pluton ma 2 377 kilometrów. Zarówno jego rozmiar, jak i warunki wskazują, że nie może utrzymać gazu wokół siebie. Niemniej jednak nowe obserwacje sugerują, że ma atmosferę.

Odkrycie zostało dokonane przez zespół profesjonalnych i amatorskich astronomów w Japonii. Skorzystali z rzadkiego zdarzenia 10 stycznia 2024 roku, gdy 2002 XV93 przeleciał tuż przed odległą gwiazdą widzianą z Ziemi – tzw. zakrycie.

Światło nie zniknęło nagle – zgasło

Dzięki uważnej uwadze na zmiany światła gwiazd, naukowcy mogli dowiedzieć się więcej o obiekcie. Gdyby XV93 z 2002 roku nie miał atmosfery, światło zniknęłoby natychmiast, gdy obiekt je zasłonił.

Zamiast tego światło stopniowo gasło — wyraźny znak, że dysze przeszły przez cienką warstwę gazu, zanim zostały zablokowane. Dlatego naukowcy uważają, że istnieje atmosfera.

Wyniki badań prowadził Ko Arimatsu z Obserwatorium Astronomicznego NAOJ Ishigakijima i zostały opublikowane w renomowanym czasopiśmie Nature Astronomy.

„Atmosfera, która zaraz zniknie”

Obliczenia pokazują, że atmosfera wokół XV93 z 2002 roku jest niezwykle rzadka i prawdopodobnie tymczasowa. W rzeczywistości może przetrwać mniej niż 1000 lat – chyba że jest stale uzupełniany. To rodzi nową zagadkę: skąd pochodzi gaz?

Obserwacje z Kosmicznego Teleskopu Jamesa Webba nie wykazują wyraźnych oznak zamarzniętego gazu na powierzchni , który mógłby przekształcić się w gaz i tworzyć atmosferę.

Możliwe wyjaśnienia: Emisje wewnętrzne lub uderzenia komety

Badacze zaproponowali dwa możliwe scenariusze:

  • Emisje gazów wewnętrznych: Może się zdarzyć, że gazy głęboko wewnątrz obiektu docierają na powierzchnię i są uwalniane w przestrzeń kosmiczną.
  • Uderzenie komety: Niedawne zderzenie z kometą mogło uwolnić gaz i stworzyć krótkotrwałą atmosferę.

Jak dotąd nikt nie wie na pewno. Do złamania kodu potrzebne będą dalsze obserwacje.

Ale jedno jest już jasne: nawet najmniejsze i najdalsze światy w naszym Układzie Słonecznym mogą nas zaskoczyć.

Przeczytaj na The Health Manager: Jakie ćwiczenia faktycznie pomagają lepiej spać? Nowe badanie daje odpowiedź

Brak postów do wyświetlenia