Brazylijski pomocnik Philippe Coutinho, były zawodnik Liverpoolu i FC Barcelony, wkrótce oficjalnie dołączy do Neymars Santos na resztę sezonu, potwierdził w sobotę trener Cuca.
„Dziś trenował z nami i uczestniczył w czacie zespołowym, który nagraliśmy przed treningiem. Już się integruje i adaptuje do grupy. On nam pomoże, a my jemu,” powiedział Cuca TV Globo przed spotkaniem Santosa z Cruzeiro w mistrzostwach Brazylii.
W piątek 19-letni Franco Mastantuono zrzucił ikonę Messiego z tronu rekordowego!
Phillippe Coutinho nie grał od lutego zeszłego roku, kiedy zakończył kontrakt z Vasco da Gama w związku z ostrą krytyką za swoje występy w historycznym klubie z Rio de Janeiro.
Jednak Santos nie oficjalnie ogłosił jeszcze byłego reprezentanta Brazylii. Klub czeka na jego ukończenie badań lekarskich, choć jego przybycie jest już uważane za sprawę rozstrzygniętą w składzie.
Coutinho podpisze kontrakt tylko do końca grudnia. Według brazylijskich mediów przedstawiciele Neymara odegrali kluczową rolę w negocjacjach z zawodnikiem.
„Bracie, bardzo się cieszymy, że tu jesteś. Nasz zespół i nasi kibice cię przyjmą, żebyś mógł być szczęśliwy. Witamy w Santos,” napisał w sobotę w mediach społecznościowych numer 10.
Jego przybycie następuje po transferach pomocnika Arthura Melo – również byłego zawodnika Barcelony – obrońcy Rodinei, skrzydłowego Evertonu „Cebolinha” oraz ofensywnego pomocnika Limy.
Były klub Pelé zdołał sfinalizować te transfery po rozwiązaniu zakazu transferowego FIFA z powodu długu około 12 milionów brazylijskich reali – około 2,3 miliona dolarów, czyli 2 miliony euro – wobec AS Monaco.
Sankcja została rozwiązana dzięki wsparciu finansowemu NR Sports, rodzinnej firmy zarządzającej karierą Neymara. Firma natychmiast wstrzyknęła niezbędne środki w zamian za serię zobowiązań komercyjnych.
Na boisku klub z São Paulo cieszy się dobrą formą po miesiącach walki o strefę spadkową w brazylijskich mistrzostwach.
Coutinho wchodzi na boisko, by wzmocnić atak, a „Gabigol” i Neymar są podstawowymi zawodnikami. Ostatnio jednak „Ney” doznał nowej kontuzji mięśniowej i spodziewany jest nieobecność przez około dwa miesiące.
Portugalskie media: Andreas Schjelderup będzie zbyt duży dla klubu takiego jak Benfica

