Mistrzostwa Świata w piłce nożnej rozpoczną się na amerykańskiej ziemi za dwa tygodnie. Jednak za nagłówkami o Cristiano Ronaldo, Neymarze oraz wyborze do składu Tuhela i Pochettino, tli się wiele skandali.
Oto pełna lista przerażających:
Wiadomości piłkarskie w tym tygodniu to jedna z najcichszych i najbardziej katastrofalnych historii współczesnego sportu.
Mistrzostwa Świata w USA (Kanada i Meksyk) zaczynają się za kilka tygodni. I to jest wolno jadący wypadek pociągu.
Przeczytaj o angielskich klubach: Postawienie 350 milionów na stół, by sprowadzić Alexandra Sørloth do Premier League
1. Brak umowy telewizyjnej z Indiami czy Chinami
Na kilka tygodni przed rozpoczęciem meczu FIFA wciąż nie ma umów nadawczych z Indiami i Chinami – dwoma z największych rynków medialnych na świecie.
Same Indie mają 85 milionów kibiców piłki nożnej. FIFA domaga się 100 milionów dolarów. Reliance zaoferowało 20 milionów. Teraz FIFA wysłała przywódców do New Delhi, by poprosić Hindusów o spotkanie pośrodku. – Określają środek na 60 milionów dolarów.
2. Ceny biletów – „tak wysokie, że sam Trump rezygnuje”
Najtańsze miejsce w finale na stadionie MetLife kosztuje ponad 6000 dolarów. Popyt gwałtownie spadł. Ceny odsprzedaży gwałtownie spadają.
FIFA wprowadziła tzw. model „surge pricing” Ticketmastera – ale ten system upada w czasie rzeczywistym. Nikt w Stanach Zjednoczonych nie chce płacić tyle, ile kredytu hipotecznego, by obejrzeć mecz futbolowy. Nawet sam prezydent Trump powiedział w zeszłym miesiącu New York Post, że nie zapłaci 1000 dolarów za oglądanie inauguracyjnego meczu Stanów Zjednoczonych.
Jego własny, wybrany przez niego trener Mistrzostw Świata, Andrew Giuliani – syn Rudy’ego, sam nieudany kandydat na gubernatora i nieudany zawodowy golfista – musiał publicznie zaprzeczyć swojemu szefowi.
Giuliani powiedział: „Jeśli to ja mam historię Mistrzostw Świata, to nie potoczyły się dobrze.”
Ty jesteś historią, kolego. Nie poszło to dobrze.
3. Hotele – dziesiątki tysięcy pokoi odwołanych
FIFA odwołała dziesiątki tysięcy pokoi hotelowych w całych Stanach Zjednoczonych w miastach gospodarzy. Operatorzy hoteli twierdzą, że antyamerykańskie nastroje – wywołane polityką imigracyjną Trumpa i jego wojną z Iranem – trzymają międzynarodowych fanów w domu.
Turyści nie przyjeżdżają.
Miastom obiecywano pokoleniowy impuls. Dostają puste pokoje i wkurzonych konsjerżów.
Niemniej jednak Trump w swojej drugiej kadencji mówi, że obsadzi te miejsca. Ale kibice nie przychodzą.
Nawet szef niemieckiej piłki nożnej, Bern Neuendorf, wyraził obawy, że turniej nie odniesie sukcesu.
4. Walka o Pride – Iran mówi nie
- Czerwiec w Seattle: Iran kontra Egipt.
Mecz został wyznaczony przez komitet organizacyjny Seattle jako pojedynek dumy (pride). Tęczowa sztuka. Obchodzimy rocznicę Stonewall. To miała być poruszająca gra.
Irański związek piłkarski odpowiedział dziesięcioma żądaniami wobec FIFA.
Wymóg numer jeden: Na stadionie powinny być tylko oficjalnie uznawane flagi narodowe. Innymi słowy: Żadnych flag dumy w Seattle. Nie było świętowania Stonewall.
Pamiętaj: Iran karze homoseksualizm śmiercią.
FIFA się kłania.
Jednocześnie FIFA zakazuje przedrewolucyjnej irańskiej flagi – lwa i słońca – symbolu irańskich dysydentów, którzy uciekli przed reżimem.
Innymi słowy: FIFA pozwala Iranowi decydować, kto może wywieszać flagę – jednocześnie zakazując symbolu ludzi, którzy uciekli z Iranu.
Globalna jedność, prawda?
5. Ebola – i CDC w ruinie (Centers for Disease Control and Prevention)
Demokratyczna Republika Konga zakwalifikowała się do Mistrzostw Świata. Zespół będzie miał siedzibę w Houston. Mecz otwarcia 17 czerwca przeciwko Portugalii.
W DRK i Ugandzie wybucha epidemia Eboli. Do tej pory zginęło 80 osób. Amerykański lekarz z DRK uzyskał pozytywny wynik testu w zeszły weekend.
CDC nałożyło 30-dniowe ograniczenie podróży dla posiadaczy paszportów spoza USA z DRK, Ugandy i Sudanu Południowego. Ograniczenie to wygasa dzień przed meczem otwarcia DRK.
Ale największy problem: administracja Trumpa wyczerpała zasoby z CDC. Stany Zjednoczone wcale nie są przygotowane na wybuch epidemii.
A jednak Ebola dociera do Stanów Zjednoczonych. Z drużyną, która zagra na Mistrzostwach Świata.
6. Wieloryby – Wojna o farbę w Dallas
Dallas (a technicznie Arlington, bo mecze nawet nie są rozgrywane w Dallas) kazało FIFA zamalować ikoniczny obraz wieloryba autorstwa Weilanda – jednego z najbardziej ukochanych artystów marynarskich w kraju.
Mural, jeden z jego „Walls of Grievance”, został namalowany w 1999 roku jako prezent. Przesłanie: ochrona środowiska, świadomość oceanów, że wszyscy mieszkamy poniżej siebie nawzajem.
Weiland twierdzi, że nigdy go o to nie pytano. Nazywa twierdzenie miasta, że się z nim skontaktowało, „kłamstwa z wielką literą L”.
Teraz grozi pozwem federalnym.
Miasto Dallas broni się, twierdząc, że nowy mural przynajmniej nie będzie reklamą. Obecnie jest tam ogromny, niebieski prostokąt tam, gdzie kiedyś stały piękne wieloryby. I komunikat prasowy, który mówi: „Hej, nie martw się o to.”
Podsumowanie:
- Puste hotele.
- Brak umów telewizyjnych na największych rynkach.
- Bitwa dumy bez dumy.
- Wybuch epidemii Eboli z wyeliminowanym CDC.
- I niebieski prostokąt tam, gdzie kiedyś były wieloryby.
Te Mistrzostwa Świata zostaną zapamiętane jako moment, gdy „wzrost za wszelką cenę” FIFA spotkał się z „stratą na wszystkich szczeblach” administracji Trumpa, ale można to nazwać zwycięstwem.
Gdybyś napisał to jako scenariusz, nikt by ci nie uwierzył.
Jeszcze jedno: Pokojowa Nagroda FIFA została wręczona w tym samym budynku, w którym znajduje się „sala wojenna”.
Przeczytaj: Norweski lewoskrzydłowy Antonio Nusa jest poszukiwany przez giganta Premier League

