Real Madryt otwiera się na wyjście Brahima Diaza

0
2

Marokański reprezentant ma świetne Mistrzostwa Świata w 2026 roku i przyciąga uwagę wielu czołowych drużyn.

Tylko po to, by zagrać z nimi przeciwko Francji w pierwszym ćwierćfinale.

Brahim Díaz znów znalazł się na radarze Juventusu podczas odbudowy Bianconeri. Włoski klub szuka ofensywnego pomocnika, który potrafi grać w linii obronnej, przyspieszać w ciasnych przestrzeniach i dać Luciano Spallettiemu kreatywność, którą uważa za niezbędną.

Jednak operacja zaczyna się bardzo skomplikowanie. Prezydent Realu Madryt, Florentino Pérez, nie chce ułatwić odejścia ważnego zawodnika, podczas gdy zawodnik rozważyłby odejście z Santiago Bernabéu tylko wtedy, gdy José Mourinho jasno zaznaczy, że nie odegra znaczącej roli.

Przeczytaj: Jose Mourinho skutecznie powstrzymuje atak Manchesteru United na Real Madryt

Brahim Díaz, priorytet ofensywny Juventusu
Jak donosi 'Calciomercato’, Juventus wprowadził znaczące zmiany w swojej strukturze, z Giovannim Carnevali na czele zespołu oraz Fredericiem Massarą na czele obszaru sportowego. Ta reorganizacja wymaga odbudowy składu, który potrzebuje więcej kreatywności w środku pola.

Spalletti szuka konkretnego profilu: zwinnego i technicznego zawodnika zdolnego do przyjmowania obrońców. I tu wkracza Brahim Díaz, który zna Serie A z czasów w Mediolanie i wpisuje się w formę nowoczesnego rozgrywającego, której obecnie brakuje Juventusowi.

Plan pomocnika Bianconeri obejmuje różne profile, od pomocników od pola karnego po specjalistów w roli kotwicy. Najważniejszą pozycją jest jednak ofensywny pomocnik, właśnie tam, gdzie marokański reprezentant może mieć znaczenie.

Co więcej, Brahim Díaz wchodzi w decydującą fazę Mistrzostw Świata z Marokiem w chwili całkowitej pewności siebie. W wieku 26 lat zyskał wpływ jako rozgrywający i mobilny atakujący, co dodatkowo umacnia jego reputację w Europie.

Real Madryt ustala limit 40 milionów
Real Madryt wie, że ma cenny atut. Brahim Díaz może grać jako ofensywny pomocnik, prawy skrzydłowy, fałszywa dziewiątka lub ofensywny pomocnik – wszechstronność ma ogromną wartość w sezonie pełnym meczów w LaLidze, Lidze Mistrzów i Copa.

Dlatego stanowisko klubu jest stanowcze. Nie rozważyliby niskich ofert, a jeśli Juventus chce się rozwijać, będzie musiał działać na poziomie około 40 milionów euro, co obecnie stanowi poważną przeszkodę dla Włochów.

Gracz też nie wydaje się zdeterminowany, by odejść. Brahim najpierw chce zrozumieć plan Mourinho, dowiedzieć się, jaką rolę może odegrać, i potwierdzić, czy jego występy w Maroku pozwolą mu zapewnić sobie miejsce w składzie o intensywnej rywalizacji ofensywnej.

Massara doskonale zna wartość ofensywnego pomocnika.
Frederic Massara już wie, co Brahim Díaz może zaoferować. We Włoszech pamiętają jego czas w Mediolanie, gdzie rozwijał się jako zawodnik, brał na siebie odpowiedzialność i pokazał, że potrafi rywalizować w wymagających warunkach.

Ta historia tłumaczy część zainteresowania. Dla Juventusu podpisanie zawodnika z doświadczeniem w Serie A zmniejszyłoby ryzyko i pozwoliło Spallettiemu wprowadzić zawodnika gotowego do gry od pierwszego dnia. Jednak sytuacja nie jest korzystna. Juventus musi wzmocnić kilka obszarów boiska i nie może przeznaczyć wszystkich zasobów na tak kosztowną operację bez jasnego sygnału z Madrytu.

Klucz tkwi w Mourinho. Jeśli portugalski trener uwierzy, że Brahim wpisuje się w jego plany, trasa do Włoch będzie niemal zamknięta. Jeśli nie zagwarantuje sobie czasu gry, sytuacja może się szybko zmienić podczas transferowego okna.

Brahim Díaz wciąż jest bardzo atrakcyjnym celem dla Juventusu, ale Real Madryt z pewnością utrzymuje kontrolę. W LaLize wciąż oczekują, że Marokańczyk odegra kluczową rolę, a jeśli nie wyjdzie coś znaczącego, jego przyszłość wydaje się bardziej skłanięta ku Bernabéu niż Turynowi.

Jürgen Klopp wyjaśnia, dlaczego Liverpool nie podpisał kontraktu z Erlingiem Haalandem

Brak postów do wyświetlenia