Gianni Infantino – od prowadzącego talk-show UEFA do najpotężniejszego człowieka w piłce nożnej – i przyjaciela Donalda Trumpa

0
4

Bycie prezesem FIFA to nie poduszka na odpoczynek. Daje ogromną moc – i zwykle przynajmniej tyle samo hałasu. Gianni Infantino był obsłużony w obfitych ilościach.

Droga od kancelarii prawniczej w Szwajcarii do szczytu najpotężniejszej organizacji piłkarskiej na świecie była stroma, szybka i daleka od bezkurznej. Z dziewięcioma medalami honorowymi z dziewięciu różnych krajów – w tym Rosji – zdobył po drodze zarówno przyjaciół, jak i wrogów.

Przeczytaj: Tottenham zaoferował 55 milionów euro plus premie za Andreasa Schjelderupa

Mistrzostwa Świata 2026 teraz dostarczają na boisku, a światło reflektorów na zewnątrz nigdy nie było silniejsze. Infantino sam i każda jego decyzja są bardziej odsłonięte niż kiedykolwiek.

Dzięki jego niedawnym wypowiedziom, sojuszom politycznym i rosnącemu sprzeciwowi wobec wizji FIFA, zagłębiliśmy się w karierę człowieka, który nieustannie dzieli wody.

Dzieciństwo i pochodzenie

Gianni Infantino urodził się 23 marca 1970 roku jako Giovanni Vincenzo Infantino. Posiada podwójne obywatelstwo – Szwajcarii i Włoch – i dorastał jako kibic Interu Mediolan. Od najmłodszych lat wykazywał się jako utalentowany językoznawca; Obecnie biegle włada siedmioma językami. Kwalita, która okazała się nieoceniona w starciu z europejską piłką.

Po studiach prawniczych rozpoczął pracę jako doradca prawny i sekretarz generalny w Międzynarodowym Centrum Studiów Sportowych w Neuchâtel, zanim stopniowo wszedł do korytarzy FIFA.

Droga na szczyt

Podróż w wewnętrzne życie UEFA rozpoczęła się w 2000 roku, kiedy w wieku 30 lat rozpoczął pracę w działach prawnym i handlowym organizacji. Szybko awansował w hierarchii, a w 2004 roku został dyrektorem ds. spraw prawnych i licencjonowania klubów.

W 2007 roku awansował na stanowisko zastępcy sekretarza generalnego, a dwa lata później został awansowany na sekretarza generalnego – tuż poniżej wpływowego wówczas prezydenta Michela Platiniego.

Dla wielu Infantino jest przede wszystkim znany z losowań Ligi Mistrzów i innych występów telewizyjnych. Jednak jego wpływ sięgał znacznie głębiej. Odegrał kluczową rolę we wprowadzeniu kluczowych środków, takich jak Financial Fair Play, przedłużenie Mistrzostw Europy do 2024 roku oraz rozpoczęcie Ligi Narodów. To przyniosło mu silną reputację osoby, która odcisnęła swój ślad na rozwoju piłki nożnej.

Prezydent FIFA, który przejął władzę po skandalu

Po latach pracy za kulisami pozostał tylko jeden krok. W 2015 roku objął stanowisko prezesa FIFA po Seppie Blatterze, którego reżim upadł pod ciężarem skandali korupcyjnych. Infantino wypełnił próżnię władzy i został oficjalnie wybrany rok później.

Od tego czasu został ponownie wybrany w 2019 i 2023 roku, a spekuluje się, że będzie kandydował na kolejną kadencję w 2027 roku. Jednak jego czas jako prezydenta nie był naznaczony tylko triumfami. Krytyka pojawiła się – w tym ze strony ikon takich jak Diego Maradona, który zakończył karierę z roli legendy FIFA w 2019 roku i stwierdził, że Infantino traktował go „jak psa”. Maradona porównał także reżim Infantino do Blattera, twierdząc, że nic się nie zmieniło.

Nowe idee i kontrowersje

Następny wielki pomysł Infantino? Rozszerzenie Mistrzostw Świata w 2030 roku do 64 drużyn. Kolejny ogromny wzrost, już z 32 do 48 drużyn. Więcej bójek, więcej pieniędzy, więcej dramatu – i więcej okazji do reklamy. Tego lata wprowadził także „przerwy na picie”, które przez cały czas trwania mistrzostw spotykały się z głośnym gwizdem z trybun.

Przyjaźń z Trumpem – i inne powiązania polityczne

Jednym z najważniejszych tematów podczas Mistrzostw Świata 2026 była relacja Infantino z przywódcami politycznymi – zwłaszcza z prezydentem USA Donaldem Trumpem. Świat wyglądał na zszokowany, gdy Infantino wręczył Trumpowi pierwszą „Pokojową Nagrodę FIFA” w grudniu 2025 roku.

Podczas mistrzostw gwiazda USA Folarin Balogun został wyrzucony z boiska i ryzykował brak awansu do ćwierćfinału przeciwko Belgii. Ale gdy Trump wyszedł i stwierdził, że Balogun nie powinien był otrzymać czerwonej kartki, FIFA szybko cofnęła decyzję – i Balogun mógł zagrać.

Obecnie Infantino spotyka się z krytyką ze strony Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego (MKOl), który złożył przeciwko niemu skargę za naruszenie zasad neutralności politycznej podczas spotkania z Trumpem. Parlament Europejski również wyraził swoje zaniepokojenie.

Jakby tego było mało, był też krytykowany za to, że „pomógł” Argentynie awansować do finału. Po zwycięstwie nad Wyspami Zielonego Przylądka powiedział: „Dziś wieczorem cierpiałem z Argentyną… Ale jestem neutralny.” – komentarz, który wzbudził zdziwienie w całym świecie piłki nożnej.

Walka o reelekcję

Ostatnie wydarzenia sugerują, że prezydentura Infantino może być zagrożona. Mówi się, że UEFA poparła kandydata przeciwnego w następnych wyborach, mimo że sam Infantino chce startować bez konkurencji. Mówi się, że Niemiecki Związek Piłki Nożnej odmówił podpisania listu wspierającego Infantino w wyborze drugiej kadencji.

Liczba spraw zaczyna się mnożyć, a opozycja wśród kluczowych zawodników UEFA i innych liderów piłkarskich rośnie. Infantino stoi teraz przed być może najtrudniejszą walką w swojej karierze – walką o utrzymanie władzy w FIFA.

Brak postów do wyświetlenia