Skandal wokół filmu „Wielki Mike” o legendzie NFL. Czy Sandra Bullock będzie musiała zwrócić Oscara?

0
146
Plakat filmu "Wielki Mike" (viva.pl)

„Wielki Mike” to film z 2009 roku z Sandrą Bullock w roli głównej, za którą otrzymała Oscara. Opowiada historię ubogiego nastolatka, który zostaje przygarnięty przez zamożną rodzinę i dzięki niej robi karierę w NFL. Ten chłopiec to legenda futbolu amerykańskiego, Michael Oher, a film najprawdopodobniej jest kłamstwem. Oher właśnie pozwał swoich rodziców adopcyjnych, twierdząc, że został przez nich oszukany, a zbudowana wokół niego historia jest oparta na kłamstwie.

Pamiętacie film „Wielki Mike”? Sandra Bullock gra tam dobrze sytuowaną i wpływową kobietę, która wraz z mężem przygarnia pod swój dach czarnoskórego nastolatka, Michaela Ohera, obdarzając go miłością i opieką. Dając mu możliwie najlepsze możliwoci kształcenia, pomimo że ma on początkowo problemy z nauką, co w rezultacie owocuje karierą w NFL. Historia ubogiego chłopaka, który został adoptowany i obdarzony miłością przez bogatą rodzinę i dzięki nim zrobił karierę w futbolu amerykańskim, poruszyła widzów na całym świecie. Film zarobił na świecie ponad 300 milionów dolarów. Teraz okazuje się, że obraz reżyserii Johna Lee Hancocka jest kłamstwem.

Michael Oher, o którym film opowiada, złożył 14-stronicowy pozew z zarzutami w sądzie przeciwko Seanowi i Leigh Anne Tuohym, swoim adopcyjnym rodzicom. Mężczyzna twierdzi, że został przez nich oszukany, a cała historia zbudowana wokół niego oparta jest na kłamstwie. Oher odkrył na początku tego roku, że nigdy nie został adoptowany przez małżeństwo, a jedynie pełnili oni nad nim opiekę kuratorską. To oznacza, że wcale nie należy do rodziny i nie przysługują mu te same prawa, co dwojgu biologicznym dzieciom Tuohych. Jak wyjaśnia Oher, Sean i Leigh Anne zajęli się nim, gdy miał 16-lat, ale dopiero trzy miesiące po tym, jak skończył 18 lat, zaproponowali mu podpisanie dokumentów kuratorskich, co dało im między innymi pełne prawo do zarządzania jego kontraktami. Oher twierdzi, że w ten sposób rodzina zapewniła sobie korzystne warunki na tantiemy ze sprzedaży filmu „Wielki Mike”, a on nie dostał nic. Oher podaje, że rodzina Tuohych dostała po 225 tysięcy dolarów dla każdego plus 2,5% z 309 milionów zysków ze sprzedaży filmu na świecie.

Tuohyowie wciąż nazywają Michaela Ohera adoptowanym synem i wykorzystują to do promocji swojej fundacji. Jak reagują na zarzuty Ohera i jak tłumaczą, że go tak naprawdę nie adoptowali?

– Jesteśmy zdruzgotani. To smutne, jeśli ktokolwiek myśli, że mogliśmy się wzbogacić na którymkolwiek z naszych dzieci. Będziemy kochać 37-letniego Michaela tak samo, jak kochaliśmy go, gdy miał lat 16. Michael Lewis [autor książkowego pierwowzoru filmu – przyp. red.] dał nam połowę swojego udziału. Wszyscy w rodzinie dostali równy udział, łącznie z Michaelem. Wyniosło to około 14 000 dolarów na osobę. Nigdy nie oferowano nam pieniędzy; nigdy o nie nie prosiliśmy. Moje finanse są dobrze udokumentowane. Możesz sprawdzić, za ile sprzedałem swoją firmę. – powiedział Sean Tuohy.

Tuohy wyjaśnił również, że nie mogli adoptować 18-letniego Mike’a, gdyż jeszcze wtedy prawo na to nie pozwalało. Zapewnił, że cały proces przeprowadzony został z dbałością o wszystkie szczegóły. Do sądu w 2004 roku została zaproszona nawet biologiczna matka Ohera.

Czy w związku z tym Sandra Bullock będzie musiała oddać swojego Oscara? Na ten moment aktorka ani Amerykańska Akademia Filmowa nie zareagowali na sygnały o przekłamaniu obrazu w „Wielkim Mike’u”.

Co sądzicie o tej sprawie?

CZYTAJ: Jannik Sinner świętuje życiowy sukces z bardzo kudłatym przyjacielem. Musisz to zobaczyć

CZYTAJ: Ten duet podbija internet! Zespół Foo fighters wywołał Michaela Buble na scenę. Musisz zobaczyć ten występ

Brak postów do wyświetlenia